poniedziałek, 1 stycznia 2018

Quattro

Święta się skończyły , było po Sylwestrze a ja wciąż byłam z Paulo i go nie zabiłam. Wow. Jeśli chodzi o moich rodziców o dziwo bardzo go polubili, ja poznałam jego rodzinę , dwóch braci Marianno i Gustavo oraz jego mamę Alicie. Byłam bardzo ciepłą osobą. Niestety wyjechała zaraz po świętach. Paulo strzelił dwa gole w wyjazdowym meczu z Hellas Veroną,ze zdenerwowaniem oglądałam cały mecz przed telewizorem. Byłam z niego cholernie dumna bo wracał do formy , a to oznaczało, że wraca stary dobry Dybala. Na derby już się wybieram. Sylwester minął nam spokojnie, spędziliśmy go z Miralemem Pjaniciem i jego żoną Josephą oraz Pipitą Higauinem i Dot.  Obudziłam się w łóżku obok Paulo , on miał dzisiaj popołudniu trening a ja w końcu miałam wrócić do domu nie było mnie w nim od świąt. Moi rodzice jakoś przełknęli ten fakt , że więcej czasu wolnego spędziłam z Paulo a nie z nimi w Dubaiu. Zawsze tam spędzaliśmy święta i Sylwestra ale ja w tym roku postanowiłam zostać we Włoszech. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu , widniała na nim godzina 9 rano. Było jeszcze dość wcześnie , nie chciałam budzić Paulo bo miał jeszcze godzinę spania , pogłaskałam go po włosach. Wyglądał tak pięknie gdy spał , serce mi pękało , że od dziś nie będę tego oglądać z rana , lecz tylko sporadycznie. Przyzwyczaiłam się do tego miejsca. Eh przecież muszę wrócić do normalności patrząc na to , że czekała mnie obrona licencjatu zaraz przed wakacjami , a wcześniej sesje na studiach. Obróciłam się na bok by być bliżej twarzy mojego chłopaka, on po chwili otworzył swoje niebieskie zaspane oczy.
- Cześć kochanie - wychrypiał przytulając mnie
- Hej, śpij jeszcze masz parę minut - mruknęłam
- Wole te parę minut spędzić tylko z Tobą - pocałował moje usta - Bo jak ty wrócisz do domu to ja znowu zostanę tu sam - dodał
- Wiedzieliśmy, że to nastąpi - posmutniałam - Przyzwyczaiłam się do tego miejsca i do Ciebie obok-dodałam
- Ja w końcu miałem się do kogo przytulić - stwierdził
- Mogę Ci kupić misia - zaśmiałam się
- To nie będzie to samo co ty i zapach Twojej skóry - wyjaśnił
- Mnie będzie brakować Twojego niedźwiedziego przytulania i uwalania się na mnie - zaśmiałam się po raz kolejny
Naszą rozmowę przerwał dzwoniący budzik , Paulo tylko go wyłączył i mocno mnie przytulił.
- Przeprowadź się tutaj - powiedział leżąc na mnie
- Paulo to zdecydowanie za wcześnie - mruknęłam nie mogąc oddychać
- Jak za wcześnie ? - zdziwił się - Przecież to już miesiąc - dodał
- Właśnie - mruknęłam - Miesiąc - dodałam
- Jeśli o miesiąc chodzi - zaczął - Mam coś dla Ciebie - dodał wstając
- Nie musisz mi nic dawać - powiedziałam cicho
- Ale chce - podszedł do mnie z małym pudełeczkiem - Otwórz - poprosił
Wręczył mi pudełko siadając obok mnie na łóżku. Byłam ciekawa co tym razem mi dał. Kiedy otworzyłam pudełeczko moim oczom ukazał się srebrny naszyjnik z literką P od jego imienia.
- Dziękuje jest piękny - pocałowałam go w usta - Ostatnio dałeś mi bransoletkę z literką P , teraz naszyjnik chyba za bardzo mnie rozpieszczasz - stwierdziłam
- Mógłbym robić to codziennie jeśli byś mi na to pozwoliła - pocałował mnie
- Wiesz co ja o tym myślę - mruknęłam
- Wiem - złapał mnie za olano - Kochanie muszę iść zacząć się ogarniać - powiedział - Ale ty jeśli chcesz możesz sobie nadal leżeć - uśmiechnął się do mnie łagodnie
- Nie też muszę wstać bo umówiłam się z Dot - wyjaśniłam - Chce mi porobić jakieś zdjęcia - dodałam
- Przecież ona studiuje dietetykę tak jak ty - zdziwił się
- Ale ona interesuje się fotografią a ja często pozuje jej do zdjęć - wyjaśniłam
- Chyba że tak - uśmiechnął się - Ale chce później zobaczyć te zdjęcia - zaśmiał się
- Zastanowię się - prychnęłam
- Jesteś niemożliwa - powiedział idąc do łazienki
- Ale i tak mnie kochasz - krzyknęłam za nim
- Najmocniej na świecie - powiedział przez drzwi
Uśmiechnęłam się przez zęby. Był opiekuńczym mężczyzną , przy nim czułam że żyje, kochałam go najmocniej na świecie i chciałabym z nim zamieszkać ale oczywiście mózg mówił mi co innego, że to za wcześnie i takie tam. Muszę przegadać to z Dot. Po kilku minutach to ja zajęłam łazienkę , wzięłam prysznic , pomalowałam się i przebrałam się. Wszystko wyglądało dobrze. Wyszłam z pomieszczenia , poczułam ładny zapach z kuchni. Poszłam w jej kierunku , tam zobaczyłam Paulo w kuchni.
- Pomogę Ci - powiedziałam nagle
- Nie - mruknął - Usiądź sobie proszę - powiedział spokojnie
Usiadłam na krześle barowym w kuchni i obserwowałam jego ruchy. Działał szybko aż w końcu postawił przede mną talerz z jedzeniem a obok postawił dla siebie. Spróbowałam tego co zrobił.
- Pychota - powiedziałam z uśmiechem na twarzy
- Ciesze się , że Ci smakuje - mruknął z uśmiechem
Po wspólnym śniadaniu nasze drogi się rozeszły , ja poszłam do pracowni Dot , a on pojechał nana trening. Po kilku minutach spokojnego spaceru weszłam do pracowni Dot.
- Hej - mruknęłam smutno
- Hej - krzyknęła z uśmiechem - Ej co jest ? - spytała widząc moją minę
- Dziś wracam do domu - wyjaśniłam - Na dodatek Paulo zaproponował mi żeby z nim zamieszkała - dodała
- Dziewczyno czego ty się boisz ? - spytała - Kochasz go , jest Wam dobrze ale nie wolisz się męczyć , on w końcu nie wytrzyma - dodała
- Boje się tego , że moi rodzice będą zawiedzeni - powiedziałam - A przecież dopiero co go polubili - dodałam
- Ja wiem , że to jest Twój pierwszy prawdziwy chłopak , że pierwszy raz kochasz ale nie musisz się bać , to nie Twoi rodzice z nim chodzą tylko ty - powiedziała
- Wiem przemyśle to - uśmiechnęłam się - Robimy te zdjęcia? - spytałam
- Tak - jej oczy już błyszczały - Tylko musisz się przebrać - wskazała na to co dla mnie przygotowała
Ja bez słowa przebrałam się i poszłam jej pozować. Szczerze lubiłam to robić sprawiało mi to ogromną przyjemność. Później pokazała mi elekty były naprawdę świetne. Dodałam parę zdjęć na portale społecznościowe a tam od razu mnóstwo lików. Zmieniłam zdjęcie profilowe , chłopcy z Juve jak zwykle się popisali i komentowali mi zdjęcia jak opętani. Wróciłam do domu , postanowiłam zrobić przyjemną kolację dla mnie i Paulo. Chciałam mu tym wszystkim pokazać jak bardzo go kocham. Kiedy skończyłam gotować postanowiłam się przebrać ,a kiedy byłam gotowa to przyszedł Paulo. Nie widzieliśmy się cały dzień więc pocałowałam go w usta.
- Zrobiłam kolację żeby jakoś ci się odwdzięczyć - powiedziałam do niego
- Wolałbym coś innego - wyszeptał w moje usta
- Paulo - szepnęłam do niego
Całował mnie tak zachłannie i z taką namiętnością , posadził mnie na stole , całował moją szyje. Jego usta były ciepłe i miękkie. Podniosłam jego głowę i wpiłam mu się w usta. On odczytał to chyba jako znak zgody na coś więcej bo wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Położył mnie na łóżku jednym ruchem dłoni zdjął ze mnie sukienkę. Był głodny mojego ciała , ja sama zaczęłam się trochę denerwować.
- Paulo poczekaj - poprosiłam
Podniósł głowę i na mnie popatrzył.
- Coś nie tak? - zapytał delikatnie
- Ja-zaczęłam niepewnie - Ja - zaczęłam się jąkać - Bo ja nigdy nic - zawstydziłam się i zakryłam twarz dłońmi
- Ej - zaczął - Nie ma się czego wstydzić - pocałował mnie w nos - Ciesze się, że będę mógł być tym pierwszym - dodał - Może zjemy tą kolację ? - zapytał
- Nie - powiedziałam - Paulo - poprosiłam
On już wiedział ,że pozwoliłam mu na coś więcej. Bałam się ale okazało się być lepiej niż myślałam. Był delikatny i subtelny w tym co robił. Teraz już wiedziałam czego chce . Zamieszkam z nim , przecież nic się nie stanie, a moi rodzice będą musieli to zrozumieć. Po wszystkim leżałam obok niego i patrzyłam jak powoli zasypia. Mogłabym patrzeć na to już zawsze, jego widok , kiedy był taki spokojny mnie rozczulał. Przekręcił się na bok i mocno mnie przytulił. Sama jakoś sięgnęłam po telefon i wyskrobałam wiadomość do Dot.

Do: Dot 

Dziękuje że uświadomiłaś mi parę rzeczy. 

Do:Dot 

Przespałaś się z Paulo ? :D

Od: Dot 

Jesteś obrzydliwa :P

Później już jej nie odpisywałam , przytuliłam się do Paulo i po chwili zasnęłam. Był moim wszystkim był najważniejszą osobą w moim życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz