sobota, 16 grudnia 2017

Tre

I nici z pójścia gdziekolwiek. Leżałam chora w łóżku , nie mogąc oddychać przez nos , a dziś miałam iść na trening Juve po kilkudniowym rozbracie z Paulo. Faktem było , że tęskniłam ze tym idiotą ale wiedziałam też ,że on teraz nie ma czasu bo zbliżał się wyjazdowy mecz z Bolonią. Przeglądałam portale społecznościowe , miałam mnóstwo wiadomości czy jestem z Dybalą. Uśmiechałam się pod nosem.W pewnym momencie zaczął dzwonić mi telefon.
- Hej Paulo - powiedziałam do słuchawki - Co tam? - spytałam go
~ Hej Es to ja się pytam co u Ciebie? - mruknął
-Leże chora w łóżku - oznajmiłam - Na dodatek nie poszłam na uczelnie - dodałam
~ Oj moja ty biedna - rozczulił się - Może przyjadę do Ciebie przed wyjazdem do Boloni i cię ogrzeje - zaproponował
- Chcesz narazić się moim rodzicom? - spytałam niepewnie
~ Dla Ciebie wszystko -mruknął - Przyjadę po treningu - dodał
-Oki - uśmiechnęłam się szeroko
~ Czuje że się uśmiechasz- odparł
- No co ty Dybala nie marz tyle - zaśmiałam się
~Dybala się zakochał , Dybala się zakochał- usłyszałam głos w słuchawce - Pipo oddawaj mi ten telefon - krzyczał Dybala - Przepraszam Cię za niego - dodał już całkiem spokojnie
- Nie gniewam się na niego - powiedziałam przez zatkany nos - Lubie Higuaina - dodałam
~ Eh dzięki - mruknął do słuchawki - On też Cię lubi - dodał - Będę u Ciebie za parę minut - dodał
- Dobra - mruknęłam - Napisz mi sms'a to Cię wpuszczę do środka - dodałam
~ Oki ja kończę bo muszę się ogarnąć jak chce zdążyć - wyjaśnił
- Rozumiem - uśmiechnęłam się do słuchawki - Widzimy się później - dodałam
~ Do za chwilę - powiedział i rozłączył się
Sama wyskoczyłam z łóżka przecież nie przyjmę Dybali w piżamie. Szybko się przebrałam , podmalowałam twarz i po niecałych minutach zeszłam na dół by wpuścić Paulo do środka.
- Hej - powiedziałam krótko
Kiedy się zdjął kurtkę mogłam zobaczyć jak dobrze się ubrał. Oczom nie wierzyłam.
- No no Dybala ale się odwaliłeś - uśmiechnęłam się do niego
- Ty też wyglądasz całkiem dobrze - odparł- To mój strój na wyjazdy - wyjaśnił - Jeden z wielu-dodał
- Ester kto przyszedł - usłyszałam głos swojej matki
- To Paulo - odpowiedziałam - Przyszedł mnie odwiedzić przed meczem z Bolonią - odkrzyknęłam do niej - Przepraszam Cię Paulo , chodź na górę - dodałam ciągnąc go za rękę
- Przepraszam Cię za nią - powiedziałam lekko skrępowana - Zawsze musi wszystko wiedzieć - dodałam
- Nie przejmuj się - powiedział - Rozumiem ją doskonale - wyjaśnił - Gdybym miał taką córkę jak ty też pilnowałbym ją jak oka w głowie -dodał
- Już jej współczuje - zaśmiałam się
- Właśnie zapomniałbym - zaczął - Mam coś dla Ciebie - dodał
Moje policzki były chyba koloru bordo , pierwszy raz byłam tak zestresowana. Nie miałam pojęcia co on chciał mi dać.
- Proszę - wyjął koszulkę ze swoim nazwiskiem i numerem 10 - Wiem , że masz swoją ale chciałem Ci dać drugą - powiedział - Higuain mówił , żebym dał Ci coś innego - dodał
- Dziękuje - pocałowałam go
Dybala tak cholernie dobrze całował, oboje nie mogliśmy się od siebie odkleić. Oboje chcieliśmy więcej ale nie mogłam sobie tego zrobić , nie teraz. Dybala posadził mnie na oparciu kanapy. Jego usta były tak ciepłe i miękkie, że zapominałam o wszystkim. Moje dłonie znalazły się na jego karku , a jego usta na mojej szyj. Między nami zaczęło się robić zbyt gorąco.
- Dybala nie możemy - wyszeptałam mu w usta
Chłopak odsunął się ode mnie i popatrzył z zaciekawieniem.
- Nie patrz tak na mnie - poprosiłam - To dzieje się zbyt szybko - wyjaśniłam - Na dodatek ja jestem chora a ty jutro grasz mecz z Bolonią- dodałam
 - Poczekam na Ciebie - mruknął i lekko musnął moje usta
- Paulo przepraszam - moje oczy lekko się zaszkliły
- Ej nie płacz - przytulił mnie - Ja naprawdę nie gniewam się na Ciebie - popatrzył mi w oczy - Cholernie mi na Tobie zależy i nie chce żebyś przeze mnie była smutna - dodał
- Oh Paulo - nie wiedziałam co mam mu powiedzieć więc bez słowa go przytuliłam - Jesteś taki kochany - mruknęłam po chwili
- Dzięki - mruknął - Może chcesz się położyć bo trochę kiepsko wyglądasz - dodał
- Sugerujesz mi , że jestem brzydka ? - spytałam go
- Dla mnie zawsze jesteś piękna - powiedział - Nawet w tej piżamie w jednorożce - dodał patrząc na moją kanapę gdzie leżały piżamy
- Głupi jesteś wiesz - zaśmiałam się - I nie nie chce się położyć - wyjaśniłam - Może coś oglądniemy?- zaproponowałam
-Chętnie - puścił mi oczko i usiadł na kanapie
Ja wzięłam sobie koc z łóżka i usiadłam obok niego , włączyłam jakąś komedie i zaczęliśmy oglądać. Po dwóch godzinach Paulo musiał się zbierać.
- Muszę lecieć - powiedział wstając z kanapy
- Odprowadzę Cię do drzwi - mruknęłam
Zeszliśmy na dół , moi rodzice siedzieli w salonie. Mój ojciec nie skomentował tego , że Dybala u mnie był więc chyba zaczął się przyzwyczajać do tego , że jego córka może być z piłkarzem. Staliśmy w przedpokoju , ja patrzyłam jak on się ubiera, było mi smutno ,że musiał jechać ale wiedziałam , że czeka go mecz z Bolonią.
- Paulo strzel jutro gola - powiedziałam
- Nie ma innej opcji - zaśmiał się - Zadedykuje go mojej najdroższej Ester - oświadczył
- Boże Dybala przestań mnie zawstydzać - poprosiłam - Jak zwykle będę oglądać - dodałam
- Nie jestem Bogiem - zaśmiał się - Jestem tylko Paulo Bruno Dybala - uśmiechnął się
- Dobra dobra- mruknęłam - Powodzenia - dodałam
- Nie dziękuje - pocałował mnie w czoło - Teraz już naprawdę lecę - wyjaśnił - Trzymaj się i zdrowiej-dodał całując moje usta
Kiedy wyszedł uśmiechałam się od ucha do ucha , jego wizyta sprawiła że się uśmiechnęłam. Chciałam pójść do siebie ale rodzice wezwali mnie do siebie.
- Estero przyjdź tu na chwilkę - poprosił mój ojciec - Usiądź - poprosił
- O co chodzi - spytałam zdenerwowana
- Razem z matką widzimy jak ważny jest dla Ciebie Paulo Dybala, mimo że na początku wydawało nam się to niemożliwe to uznaliśmy razem z matką ,że to dobry chłopak  i Cię nie skrzywdzi. Jego dzisiejsza postawa pokazała ,że mu na Tobie zależy , więc jeśli chcesz to nie będzie nam przeszkadzać jeśli będzie przychodził częściej - wyjaśnił
- Skąd taka zmiana stanowiska ? - spytałam zaskoczona
- Es jesteś naszą jedyną córką , nie chcemy żebyś była nieszczęśliwa, a z nim jesteś przecież nie jesteśmy ślepi z ojcem. Między Wami jest coś czego nie potrafimy zrozumieć. Chcemy poznać tego chłopaka więc jeśli macie ochotę to może w któryś dzień przyjść do nas na obiad - byłam w szoku po tym co powiedziała mi mama
- Zapytam Paulo kiedy by chciał - powiedziałam w szoku - Na razie pojechał na mecz do Boloni - dodałam 
- Słyszeliśmy - mój ojciec po raz kolejny się odezwał - Możesz już iść - dodał
- Mamo , tato dziękuje że przynajmniej próbujecie go zaakceptować - uśmiechnęłam się przytulając ich
- Twoje szczęście jest dla nas najważniejsze - moja mama miała łzy w oczach - Idź już - poprosiła
Kiedy znalazłam się w pokoju , napisałam sms'a do Dybali.

Do: Paulo 
Moi rodzice chcą Cię poznać haha , teraz już nie masz wyboru. Nie mam pojęcia co im się stało ale pozwolili nam się spotykać :D

Od: Paulo
Już mam się bać ? :O Cieszę się bo Twoje szczęście jest dla mnie najważniejsze :*

Do: Paulo 
To samo usłyszałam od swoich rodziców :* Nie chyba nie musisz się bać 

Od: Paulo
Chyba? 

Do:Paulo
Żartuje nie zrobią Ci krzywdy. Uwielbiam Cię Dybala. 

Od: Paulo 
Ja Cię kocham i uwielbiam jednocześnie :*** Śpij już moja kochana , musisz teraz dużo odpoczywać 

Do:Paulo 
O mnie nie martw , jutro nastrzelaj lepiej dużo goli :**

Od:Paulo 
Wszystkie dla Ciebie :**

Do:Paulo 
DybalaMask :* hah 

Od:Paulo 
Spij dobrze :*** Jeszcze raz kocham Cię Ester 

Do: Paulo 
Dziękuje :**  Ja Ciebie też Paulo 

Uśmiechałam się do ekranu jak jakaś nienormalna. Kiedy już nie odpisywał , postanowiłam wziąć prysznic i położyć się spać. Dybala miał rację , że muszę o siebie zadbać. Zakochałam się w nim bez opamiętania , teraz już nie było wyboru. Będziemy razem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz